Polski Fiat 126p – historia lubi się powtarzać

qq

Polski Fiat 126p – samochód, który zna każdy Polak. Chociażby z tego, że jest dla wielu osób obiektem żartów. Jestem Michał ‚Majczu’ Wolański i w moich artykułach przedstawię Ci historie tego i jeszcze nie jednego samochodu.

Historia naszego „malucha” zaczęła się dawno temu za winami i makaronami we Włoszech, od Fiata 500A, nazywanego również ‚Topolino’. Nazwa ta wzięła się stąd, że większość tych Fiatów była w kolorze szarym i ze względu na ich rozmiar nazywano je Topolino, czyli ‚myszka’. Samochody te były wyposażone w silniki dolnozaworowe (tzn. posiadały wałki rozrządu poniżej bloku, w którym znajdowały się zawory, co ułatwiało smarowanie wałków) o pojemność 569 cm3 oraz zawrotnej mocy 13 KM i 4000 obr/min. Topolino, rozpędzało się do prędkości 85 km/h i to wszystko przy masie 400 kg. Skrzynia manualna posiadała cztery biegi a do tego napęd na tył. Wszystko to sprawiało, że samochód świetnie się nadawał na małe ciasne uliczki w miasteczkach. Topolino 500A produkowano od 1936 do 1948 r. Wliczając do tego przerwę z powodu wojny i czas odbudowy po niej. Następnie produkowano kolejno: Fiat 500B (1948-1949 r.) oraz Fiat 500C (1949-1955 r.).

Fiat 500B był robiony na styl wood wagonów (kombi na rodzaj amerykański z drewnianymi listwami po bokach). W tym modelu wprowadzono już silnik górnozaworowy o tej samej pojemności, ale mocy zwiększonej do 16,5 KM.

Fiat 500C był kabrioletem. Silniki i skrzynie miał takie same i ogólnie to nic się w tym modelu nie zmieniło. Poza tym, że dziurę mu w dachu zrobili.

Następcą Topolino był Fiat 500 oraz Fiat 600. Był to samochód w nadwoziu fastback. W nim, w jako pierwszym samochodzie we Włoszech, silnik znajdował się z tyłu. W odróżnieniu od 500-setki (o której zaraz) miał 4 cylindrowy silnik chłodzony cieczą o poj. 0,6l (600 ccm), ale w ofercie były również silniki 650 oraz 770 ccm.

Fiat 500

ccd

Samochód znany prawie na całym świecie. Ojciec naszego polskiego „malucha”, lubiany i kochany przez wielu. Z wyglądem dla jednych sympatycznym, dla drugich zbliżonym do jakiegoś gatunku mięczaka…

Przejdźmy do kazania na temat mechaniki. 500-setka pod klapą miała 2 cylindrowy silnik chłodzony powietrzem o poj. 0,5l (swoją drogą – stąd też w nazwie „500”). Napędzany był na tylną oś, a skrzynia biegów znana już nam – 4 manualna. Produkowano dwie wersje: 2 drzwiowe fastback oraz 3 drzwiowe kombi. Pierwsza 500-setka opuściła fabrykę w 1957 r. Było to wielkie wydarzenie, które opanowało cały kraj. Produkcja została zakończona w 1975 r. W 1970 r. odnotowano maksymalną produkcję roczną, gdzie fabryka Fiata urodziła ich aż 351 477 sztuk.

Teraz kilka ciekawostek o 500-setce:

W 1958 r. wyszła wersja 500 Sport, która miała 21 KM. Następnie w roku 1965 dodano w nazwie literkę „F” do „500”, która jak się okazało, wniosła ze sobą dużo zmian. Między innymi: zawiasy w drzwiach zostały przeniesione na przedni słupek, dzięki czemu nie były już otwierane „pod wiatr”, oraz zwiększono moc do 18 KM. W roku 1972 pojawia się ostatnia wersja – Fiat 500R z silnikiem 0,6l o mocy 18 KM.

Fiat 126

wv

Nie, nie myślcie, że to już nasz maluch. To jest jeszcze pierwsza wersja włoska. Dlatego nie ma „126p” tylko „126″. Fiata tego produkowano od 1972 do 1980 r. z silnikami 600ccm, 4 biegową skrzynią manualną, nadwoziem samonośnym i silnikiem z tyłu.

W 1973 r. Polska wykupiła licencję od Fiata na produkcje modelu 126. Powstały wtedy fabryki w Bielsku-Białej oraz Tychach i tak narodził się Polski Fiat 126p.

Początkowo była to wersja ST (Standard) ze specyfikacją taką samą jak 126. W kwestii wyglądu – miały one chromowane zderzaki, felgi tzw. cytryny, cienką kierownicę oraz prędkościomierz zwany „kapliczką” z racji małego rozmiaru. W Polsce były dostępne wersje z jasną, zieloną oraz czarną tapicerką. Jak było kogoś stać, to mógł do kompletu dostać radio Safari, podgrzewaną tylną szybę oraz uchylane tylne boczne szyby.

W 1977 r. 126p przeszedł modyfikacje w postaci zamiany prądnicy na alternator. Zastosowano też tłumik szmerów ssania oraz zmieniono układ hamulcowy. Dodatkowo zwiększono bębny, a rozstaw śrub w kole zmniejszono, przez co powstał nowy typ felgi.

Produkowano również wersje Red, Brown, Black oraz Silver. Miały one plastikowe zderzaki P4 oraz listwy na drzwiach. Poprawiono w nich układ kierowniczy i hamulcowy, dzięki czemu skręcanie nie przypominało próby pchania czołgu a hamowanie sunięcia po lodzie. Wersje te były kierowane na eksport, głównie do Niemiec, Włoch oraz Wielkiej Brytanii. Stosowano tam już silniki 650 tak jak w 126p.

Przyszedł rok 1985 – w tym czasie w Niemczech produkowano BMW E30. W Polsce zaś postanowiono zrobić facelifting 126p i w ten sposób powstał 126p FL. Produkowano je od 1985 do 1994 r. Były to maluchy, które miały nowy typ felg i plastikowe zderzaki (już nie były chromowane i stalowe, jak wcześniej). Pojawiły się też listwy po bokach oraz montowano tylko silniki 650. W środku zmieniono deskę rozdzielczą, a prędkościomierz wzbogacono o większe kontrolki świateł itp.

Według mnie FL to już taki ST z lekka nadwagą. Trochę im się wizualnie przytyło przez plastikowe zderzaki i poszerzone nadkola.

W tym czasie powstała również wersja 126BIS. Miała ona silnik 700ccm z leżącymi tłokami, dwa bagażniki (z przodu i z tyłu), posiadała również nagrzewnice i wycieraczkę na tylnej szybie. Niestety, przez wadliwość silnika nie nadrabiała dużą przestrzenią bagażową. Psuły się bardziej niż zwykle 126p.

Co do awaryjności tych samochodów, sam posiadam dwa takie „Fiaciki” i z doświadczenia wiem, że często psują się tam pompki paliwa i gaźniki. W alternatorze wycierają się szczotki a silnik często się „poci”. Przeguby się zrywają, a hamulce zapowietrzają, jak się nie zadba o szczelność, chociażby pompy hamulcowej.

Po wersji BIS pojawia się wersja 126 Bosmal, jest to 126p FL z obciętym dachem i pogrubionymi progami (kabriolet).

W roku 1994, w Niemczech już od 4 lat produkowano BMW E36 a w Polsce znów stwierdzono, że trzeba zmodernizować malucha.

Fiat 126EL (elegant)

wfew

Ten model był produkowany już do 2000 r. Z wyglądu samochód zrobił się trochę okrąglejszy a środek stał się nieco nowocześniejszy. Specyfikacja ta sama, jednak w silniku pojawił się nanoplex w gaźniku oraz filtr oparów spalin. Z wersji 126EL wyróżniały się tylko tzw. 126EL Wrzos. Były różowe i powstały na dzień kobiet. Niestety, te modele nie cieszyły się tak dobrą m.in. odpornością na rdze. Wszystko przez inny rodzaj blachy, złe zabezpieczenie oraz fakt, że owa blacha była cieńsza niż wcześniej. Odbiło się to na tym, że szybko rdzewiały. Ucierpiał przez to też FSO Polonez Caro.

Produkcje Fiata 126EL zakończono w 2000 r. Wtedy z taśmy zjechały ostatnie maluchy pod nazwą „Happy End”. Były w kolorach czerwonych i żółtych. Wyprodukowano 1000 sztuk. Ostatni – żółty, trafił do muzeum Fiata w Turynie. Następcą tego modelu był Fiat Cinquecento.

A teraz, dlaczego w tytule artykułu napisałem, że historia lubi się powtarzać?

Mianowicie dlatego, że w 1973 r. samochody te cieszyły się wielką popularnością i duża fala ludzi o nich marzyła. Potem w latach 90 zaczęto narzekać na nie i ludzie zaczęli je masowo wyrzucać na złomowiska lub po prostu pozostawiać w garażach czy na ogródkach.

wqdqf

Aktualnie znów zaczynają się cieszyć dużą popularnością. Są symbolem PRL-u i znów nie jeden o nich marzy. Jest wiele zlotów i rzesza ludzi (w tym ja), która dba o nie i przywraca je do życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *