Strefa komfortu

fitness-1208141_1920

Strefa komfortu to, najprościej mówiąc, przestrzeń, w której czujemy się bezpiecznie lub jak nazwa mówi komfortowo, czyli między innymi ta sama praca, Ci sami ludzi i te same zajęcia. Przez niektórych stan nazywany stabilizacją, dzięki której mamy poukładane życie ma też drugą stronę medalu, o czym w większej mierze opowiem Ci w tym artykule.

Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy dostajesz propozycję zmiany. Na warsztat wezmę przykład pewnej kobiety, która doskonale odzwierciedla zachowania prawdopodobnie większości ludzi. Dostała ona bowiem propozycję zmiany pracy. Dotychczas pracowała w szkole jako nauczyciel i dorabiała w szkółce pływania (również praca z dziećmi). Zarabiała określoną kwotę pieniędzy i była zadowolona. Nowa praca z kolei to trenerka klubu pływackiego, oczywiście z nastolatkami i młodymi dorosłymi, dodatkowo lepiej płatna. Podsumowując, będzie spokojniej i więcej pieniędzy. Co Ty byś zrobił na jej miejscu?

Odpowiedź jest prosta, cieszyłbyś się nową posadą, ponieważ jesteś osobą trzecią i patrzysz na całą sytuację z boku. W praktyce to nie jest takie łatwe. Przypomnij sobie ostatnią propozycję zrobienia czegoś dla Ciebie całkiem nowego lub nieznanego. Wahałeś się? Miałeś poczucie, że to może nie wypalić? Oczywiście, że tak. Skłamałbym, twierdząc, że tak jest zawsze, ponieważ strefa komfortu może być tak naprawdę duża i nie zdajesz sobie z niej sprawy, dopóki nie natkniesz się na coś, co jest poza nią.

Skoro wiesz już co to jest strefa komfortu, teraz pokażę Ci jak z niej wyjść. Z uwagi na to, że jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy na świecie (przynajmniej w moim przekonaniu, wynikającego z obserwacji otoczenia), nie dam Ci gotowej formułki, czy instrukcji jak tego dokonać, ponieważ każdy jest inny i nie da się zgeneralizować całej ludzkości. Pamiętasz pierwszy wpis na tej stronie? Był to filmik Michała Wawrzyniaka (link), który doskonale opisuje opuszczanie strefy komfortu.

Jeżeli byłeś aż tak leniwy lub z przyczyn od Ciebie nie zależnych, nie mogłeś obejrzeć 5 minutowego wideo to streszczę Ci schemat, który przedstawił:

1. Decyzja

Inaczej mówiąc-pierwszy krok. Z doświadczenia wiem, zakładam, że Ty również, że najgorszą porą dnia jest sekunda po obudzeniu się, w której uświadamiasz sobie, że musisz wstać z ciepłego łóżka (naszej strefy komfortu). Dopiero teraz zaczynają się schody…

2. Idź za ciosem

To jest prawdziwy start, bo gdy decydujesz się skręcić w lewo zamiast w prawo, to następną rzeczą w kolejce jest właśnie skręcenie. Mniej więcej o to chodzi w tym punkcie, żeby po podjęciu decyzji nie cofnąć się, tylko konsekwentnie wypełnić swoje nowe postanowienie. Jak to robić?

3. Wytrwale

Jeżeli, podjąłeś decyzję i zrobiłeś swój pierwszy krok, musisz zrobić drugi, i trzeci, i czwarty… Każde dziecko wie, że nie wystarczy postawić jednej nogi, żeby się nie wywrócić. Ale dokąd tak brnąć przed siebie?

4. Aż do efektów

Efekty mogą przyjść wcześniej lub później. Przy nauce języka francuskiego musiały minąć trzy lata, zanim zrozumiałem, że tak naprawdę jest to łatwy język i nie mam, żadnych trudności w wymowie, pisaniu i wkuwaniu słówek na blachę. Dopiero po tak długim okresie stwierdziłem, że mam potencjał i mogę go wykorzystać, ponieważ przy zmianie otoczenia okazało się, że wiem naprawdę dużo, mimo iż unikałem tego języka jak ognia.

Czy uda Ci się wyjść ze strefy komfortu? Oczywiście, że nie, bo nie masz co liczyć na szczęście, los, znajomą czy męża. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od twojego samozaparcia w dążeniu do celu i wytrwałości. Jeżeli w pewnym momencie stwierdzisz, że efektów nadal nie widać, będzie to wina tego, że byłeś za mało wytrwały.

Mam nadzieję, że podobał Ci się dzisiejszy artykuł. Zapraszam do dyskusji w komentarzach. W czwartek (17.03.2016) będziesz mógł przeczytać drugą część artykułu o reklamowaniu się w internecie. Serdecznie zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *